krok po kroczku..idą święta…

Hmm…no właśnie jesteśmy coraz bliżej świąt. Poza tym dziś ostatni dzień w pracy….przede mną dwa tygodnie urlopu. Czyż to nie jest wspaniałe :) Aczkolwiek na leniuchowanie niestety nie będzie czasu. Jednak teraz nie pora o tym myśleć, przez święta nie zamierzam robić nic…No dobrze prawie nic… W niedziele będe już u rodzinki w Bytomiu, więc pewnie czekać mnie będą jeszcze ostatnie zakupy z mamcią, porządki no i ubieranie choinki. No cóż może i dobrze, wreszcie poczuje te święta…:) Na moich barkach będzie także spoczywać przygotowanie kolacji wigilijnej, rodzice będą w pracy więc ja nie będe mieć wyboru. No i na co mi ten urlop ;) No dobra wiem, przygotowywanie w taki dzień potraw dla najbliższych to sama przyjemność, poza tym nad wszystkim będzie czuwać mistrz kuchni, czyli moja ukochana babcia :) Co do prezentów to już prawie za mną. Jeszcze tylko jutro czeka mnie dzień zakupów…nie mam swetra dla mamy…a to musi być wyjątkowy ciuszek :)
U mnie w domu choinki brak, porządkami się nie przejmuje, jak wróce ze Śląska to o tym pomyślę, w końcu zaprosiłam gości na moje urodziny, będzie okazja, żeby posprzątać no upichcić coś dobrego….sylwester spędze w domku, wcale mi nie jest żal z tego powodu. Nie mam chcęci się nigdzie ruszać…w końcu to dzień jak co dzień? Prawda? A może się mylę :) Nie szkodzi, niech każdy ten dzień spędzi tak jak ma ochotę, ja zamierzam obejrzeć parę filmów…

Korzystając z okazji, jeśli ktoś tu jeszcze zajrzy przed świętami to życzę Wszystkim Spokojnych, Rodzinnych, Magicznych Świąt…

P.S
Już się mogę doczekać aż Was kochani wszystkich zobaczę w czasie tego mojego świątecznego pobytu w rodzinnych stronach…Hmmm…w końcu jesteście dla mnie jak rodzina :)

~ - autor: bossanova w dniu grudzień 21, 2007.

Dodaj komentarz